Z pewnością nie raz zastanawiałaś(-eś) się, dlaczego zwykły biały t-shirt potrafi kosztować – w zależności od sklepu – od 30 do nawet 180 zł. Nie da się nie zauważyć, że między cenami ubrań z sieciówek a tych, które proponują polskie marki, istnieje spora różnica. Dziś wyjaśniamy, skąd się ona bierze. Przeczytaj poniższy tekst i sprawdź, co składa się na cenę ubrań!
Skąd się bierze cena ubrania?
Nie jest tajemnicą, że za najniższymi cenami odzieży stoi często łamanie praw pracowników i wyzysk z metką “made in China”. Polskie marki, które szyją ubrania lokalnie, w małych szwalniach dbających o godne wynagrodzenia dla pracowników, płacą znacznie więcej za produkcję odzieży. Wspierając małe polskie firmy, nie tylko napędzamy więc rodzimą gospodarkę, ale też nie przykładamy ręki do rozwoju gigantycznych biznesów, które działają nie fair. Oczywistym jest też, że jako kupujący chcemy, aby rzecz, za którą płacimy więcej, rzeczywiście była tego warta – dobrze znosiła pranie, nie defasonowała się i wystarczyła na lata. A za dobrą jakość naprawdę trzeba odpowiednio więcej zapłacić. Oba te czynniki sprawiają, że pozornie prosta do odszycia rzecz, jak choćby wspomniany na wstępie t-shirt, wcale tania w produkcji nie jest. Rozłóżmy to zatem na czynniki pierwsze.
Co wpływa na cenę ubrań? Materiał!
Jedną z podstawowych rzeczy, które znajdują odzwierciedlenie w cenie odzieży, jest materiał. To jeden z najważniejszych czynników co wpływa na cenę ubrań. W ANSIN wiele modeli szyjemy z bawełny SUPIMA. To materiał najwyższej klasy, który cechuje się niesamowitą miękkością, a przy tym wytrzymałością. Jego sekret polega na ponadprzeciętnej długości bawełnianych włókien, które odpowiadają za to, że powstała z nich tkanina jest miła w dotyku i bardziej odporna na wycieranie się czy mechacenie. Nieobca jest nam także bawełna organiczna, przy której produkcji:
- nie stosuje się chemii
- zużywa się mniej wody
- dochodzi do mniejszej produkcji gazów cieplarnianych
Regularna kontrola warunków, w jakich wytwarza się materiały organiczne, sprawia, że otrzymują one różne certyfikaty (np. GOTS – Global Organic Textile Standard), które dają nam pewność, że kupujemy surowiec z dobrego źródła. Powyższe czynniki sprawiają, że najwyższej jakości, przyjazna środowisku bawełna (lub inny materiał) będzie zawsze sporo droższa. Należy jednak pamiętać, że z ekologicznego punktu widzenia jest to najlepszy możliwy wybór. T-shirt z bawełny SUPIMA wytrzyma znacznie więcej prań niż najtańsza koszulka z sieciówki i z pewnością nie pójdzie do kosza po jednym sezonie, tak jak to bywa w przypadku t-shirtów za 20-30 zł. W ten sposób nie tylko produkujemy mniej śmieci, ale też nosimy przyjazną skórze odzież, której produkcja jest mniejszym obciążeniem dla środowiska.
Więcej o bawełnie organicznej przeczytasz w naszym wpisie gdzie opisujemy co to jest bawełna organiczna.
Co składa się na cenę ubrań? Konstrukcja i przeszycie
Drugi aspekt, którego nie można pominąć w trakcie analizy cen odzieży, to wszystkie czynności związane ze stworzeniem poszczególnych modeli ubrań. Materiału nie wystarczy bowiem oddać do szwalni razem z rysunkiem. Po zaprojektowaniu danej rzeczy szkic musi trafić jeszcze do konstruktora, czyli osoby, która, najogólniej rzecz ujmując, przygotowuje szablony do dalszej produkcji ubrań. Kolejny etap to uszycie próbnych modeli, które kosztują więcej niż przeszycie rzeczy, które finalnie trafią do kolekcji. Dopiero po sprawdzeniu powstałych prototypów i ich zaakceptowaniu, dochodzi do stworzenia docelowych produktów. W dobrej szwalni, która dba zarówno o warunki pracy szwaczek, jak i jakość tworzonych ubrań, uszycie jednego t-shirtu kosztuje nie kilka, lecz kilkadziesiąt złotych. A co daje porządne przeszycie t-shirtu docelowemu konsumentowi? Chociażby to, że koszulka nie przekręci się po paru praniach – szwy pozostaną na swoim miejscu, dzięki czemu dana rzecz będzie długo wyglądać porządnie!
Cały ten marketing… i nie tylko
Chcąc dotrzeć do osób zainteresowanych wysokiej jakości ubraniami basic, trzeba się trochę postarać. Począwszy od zrobienia zdjęć (gdzie trzeba zapłacić za wynajem studia, modelki, wizażystkę, fotografa…), przez promocję w social mediach i masę innych istotnych czynności, dzięki którym macie szansę dowiedzieć się o naszym istnieniu! Na działaniach promocyjnych ta wyliczanka się jednak nie kończy. Na cenę ubrania mają też bowiem wpływ tak podstawowe rzeczy jak obsługa sklepu internetowego czy magazynu, w którym trzymamy odzież w oczekiwaniu na zamówienia. A skoro już przy zamówieniach jesteśmy… Kolejny etap to cała logistyka związana z ich dostarczaniem, czyli koszty pakowania czy transportu. W ANSIN nie idziemy na łatwiznę – Wasze zamówienia pakujemy ekologicznie, co również jest droższym, ale zdecydowanie bardziej zrównoważonym wyborem.
Co jeszcze wpływa na cenę ubrania, a o czym zapominamy?
Na koniec dwie niezwykle istotne kwestie. Pierwsza z nich to pracownicy. Ktoś musi przecież pakować zamówienia, podczas gdy ktoś inny odpowiada za marketing, pozycjonowanie sklepu internetowego w sieci, obsługę klienta czy ustawianie reklam w social mediach. I każdej z tych osób trzeba oczywiście za jej pracę zapłacić. Do tego dochodzą jeszcze podatki. Na każdą rzecz nakładany jest VAT oraz podatek dochodowy. Łatwo zapomnieć, że w cenie każdej kupionej przez nas rzeczy, od bluzki po bochenek chleba, zawarte są podatki, czyli pieniądze, które przedsiębiorca musi oddać państwu. W przypadku odzieży stanowią one naprawdę sporą część tego, za co realnie płacimy.
[product id="193, 200, 220, 224, 243" slider="true"]
Jak widać, za cenami ubrań stoi wiele czynników. O niektórych z nich myśli się rzadko lub wcale. Wysoka jakość materiałów, dokładne szycie, poszanowanie praw pracowniczych oraz dbałość o ekologiczne aspekty produkcji muszą znajdować odbicie w wyższych cenach, ponieważ wiążą się z dodatkowymi wydatkami dla przedsiębiorców. Efektem tego są jednak rzeczy, które zostają z nami na długo i nie są obciążeniem dla środowiska – warto o tym pamiętać podczas zakupów!
Olga